(Wirtualny) Okrągły stół talentów: Nowe twarze niemieckiego kina

Niemieckie kino ma problem z różnorodnością. W niedawnym badaniu przeprowadzonym wśród ponad 5 tysięcy pracowników niemieckiego biznesu filmowego, ponad dwie trzecie skarżyło się, że postacie uważane za spoza niemieckiego mainstreamu – w tym osoby czarnoskóre, arabskie i muzułmańskie, a także postacie LGBTQ+ i te z niskich środowisk społeczno-ekonomicznych – były na ekranie przedstawiane głównie jako stereotypy. Szokujące 51 procent badanych zgłosiło, że w ciągu ostatnich dwóch lat doświadczyło dyskryminacji w miejscu pracy.

W kwestii dyskryminacji ze względu na płeć Niemcy również mają wiele do zrobienia. Badanie przeprowadzone przez Pro Quote, stowarzyszenie promujące równość i różnorodność w przemyśle filmowym, wykazało, że mężczyźni nadal stanowią 72% pracujących reżyserów i 85% operatorów.

Ale na tle tych przygnębiających statystyk pojawiają się indywidualne historie nowego pokolenia filmowców – aktorów, reżyserów, producentów i ekipy – których zróżnicowane pochodzenie dokładniej odzwierciedla prawdziwą naturę niemieckiego społeczeństwa.

Pięciu najbardziej obiecujących twórców zgodziło się porozmawiać z The Hollywood Reporter o swoich doświadczeniach. Wśród nich jest Jerry Hoffmann, który po przełomowym występie w filmie Burhana Qurbaniego Shahada (2010) – w wieku zaledwie 18 lat – stał się bardzo pożądany, grając w szwajcarskim dramacie Pierre’a Monnarda Needle Park Baby (2020) i tureckim serialu Netflixa A Submarine Story; Anne Zander, pierwsza głucha aktorka w Niemczech, która zagrała główną rolę w całości w języku migowym w najnowszej produkcji telewizyjnej Du Sollst Hören (You Shall Hear); sara Fazilat, która jest autorką scenariusza, producentką i odtwórczynią głównej roli w Nico, dramacie o (dosłownie) walce z rasizmem, który przyniósł jej nominację do nagrody dla najlepszej aktorki podczas tegorocznej edycji Niemieckich Nagród Filmowych; reżyser i autor zdjęć Zamarin Wahdat, którego ostatnie prace obejmują zdjęcia do niemieckiego hitu serialowego Tatort oraz odcinków nowego, bardzo głośnego serialu kryminalnego Strafe; oraz reżyser Matthias Luthardt, jedyny biały mężczyzna w tym gronie, którego debiut z 2006 roku Pingpong zadebiutował podczas Tygodnia Krytyki w Cannes, a jego nowy dramat, francusko-niemiecki film historyczny The Fox, jest obecnie w fazie postprodukcji.

W szerokiej dyskusji, która odbyła się w ramach Zoomu podczas tegorocznego Festiwalu Filmowego w Berlinie, kolejne pokolenie talentów niemieckiego kina rozmawiało o różnorodności, dyskryminacji i stereotypach, ale także o tym, dlaczego wciąż mają nadzieję na przyszłość swojej branży.

Czy mogę zacząć od pytania do was wszystkich? Jakie było wasze najbardziej formatywne doświadczenie w niemieckiej branży filmowej lub telewizyjnej, pozytywne lub negatywne?

Jerry Hoffmann: Dla mnie Shahada, która miała premierę w konkursie na Berlinale w 2010 roku, była bardzo wyjątkowa. Samo chodzenie po czerwonym dywanie. Nie miałam pojęcia, czym jest festiwal filmowy, czym jest ten biznes. Będąc tu 12 lat później, widzę, jak przemysł filmowy ogromnie się zmienił. Jesteśmy w innym świecie. Ale jako osoba czarnoskóra, często jestem pytana o moje osobiste doświadczenia w tej branży i mam tendencję do lekkiego wzbraniania się przed tym, ponieważ uważam, że każde doświadczenie jest indywidualne i specyficzne.

Jakie było twoje najbardziej formatywne, indywidualne doświadczenie jako aktora?

Hoffmann: Nigdy nie zapomnę pewnej sceny, którą kręciliśmy do Shahady. Miałem 18 lat, żadnego doświadczenia na planie filmowym i nie miałem zaufania do siebie jako aktora. Robiłem scenę i zacząłem czuć się niepewnie i pomyślałem: „To nie działa” Więc przestałem. Reżyser wpadł w szał: „To było niesamowite! Dlaczego przestałeś?” Zrozumiałem, że moje własne postrzeganie siebie nie jest jedynym słusznym. Od tamtej pory nigdy nie zrywam się podczas sceny.

Sara Fazilat: Tak wiele moich doświadczeń nawarstwia się na siebie. Ale tym, co zdecydowanie mnie ukształtowało, były lata spędzone w szkole filmowej, DFFB w Berlinie. Do tej pory, jako aktorka, większość moich prac była ograniczona do mojego wyglądu i mojego [ethnic Iranian] pochodzenia. Kiedy aplikowałam, nie znałam ani jednego niemieckiego filmu. Ale komisja aplikacyjna była niesamowicie przyjazna, cytowała moje zgłoszenie, nie sprowadzała mnie do jakiejś kategorii. To nie było takie doświadczenie jak to, które dostaje się [as an ethnic minority] w windzie w Niemczech. Po raz pierwszy poczułam, że jestem postrzegana jako osoba, że ci ludzie chcą wiedzieć więcej o mnie i o historiach, które były dla mnie ważne…. Dało mi to pewność siebie i odwagę do bycia sobą, ze wszystkimi moimi błędami, do bycia moim najbardziej autentycznym sobą.

Lazy loaded image

Urodzony i wychowany w Hamburgu aktor Jerry Hoffmann otrzymał nominację do studenckiego Oscara za swój debiutancki film krótkometrażowy „I Am” w 2021 roku.@GermanFilms

Zamarin, czy mogę zapytać, jak sam się identyfikujesz w branży: jako reżyser, jako operator?

Zamarin Wahdat: Czuję się bardziej komfortowo nazywając siebie operatorem, ponieważ jako reżyser zrobiłem tak naprawdę tylko jeden film krótkometrażowy [2020’s Bambirak]. Moje doświadczenia są nieco inne, ponieważ wcześnie wyjechałem na studia do Anglii, a potem do Nowego Jorku. W Niemczech nie widziałem dla siebie przyszłości w pracy w filmie, mimo że stoję za kamerą, a nie przed nią…. Kiedy wróciłam do Niemiec to było w czasie pandemii i naprawdę na początku nie było łatwo. Od marca do sierpnia 2020 roku naprawdę walczyłem. Zacząłem szukać pracy w supermarketach i innych rzeczach, aby tylko utrzymać głowę nad wodą. Ale wtedy zostałam zaproszona na kolację przez agencję finansującą film, przez kobietę, która organizuje posiłki networkingowe dla kobiet w branży filmowej, więc mogłyśmy się poznać. Więc poszłam. Jakieś dwa, trzy miesiące później zadzwonił do mnie reżyser z tej grupy i powiedział: „Czy chciałabyś zrobić ze mną serial?” To było dla Tatort [Germany’s No. 1 TV series]. Teraz dorastałem tutaj, ale ponieważ moi rodzice pochodzili z Afganistanu, nie dorastałem z niemiecką telewizją. Oglądaliśmy Hollywood i Bollywood i nic pomiędzy. Więc kręcenie Tatort było moim pierwszym doświadczeniem z niemiecką telewizją. Już samo spotkanie z producentami było przeżyciem. Nie byli pewni co do mnie, ponieważ nie wyglądam jak typowa kamerzystka.

Jak wygląda typowa operatorka kamery?

Fazilat: Jak mężczyzna!

Wahdat: Istnieje specyficzne wyobrażenie o tym, jaka powinna być kamerzystka: silna, władcza kobieta. A ja jestem w zasadzie dokładnym przeciwieństwem. Jestem taka, jaka jestem teraz: zawsze uśmiechnięta, przyjazna. Zrobiłam więc ten wywiad i po jakichś 30 minutach powiedzieli mi: Jako operator filmowy będę musiała być bardziej władcza, rozkazywać ludziom. Pamiętam, że zmieniła się cała moja mowa ciała. Nagle poczułem, że nie jestem traktowany poważnie. Skrzyżowałam ręce i patrzyłam prosto na nich. Zapytali: „Ile ty właściwie masz lat?” „Trzydzieści jeden,” odpowiedziałem. „Nie wyglądasz na 31” Odpowiedziałem: „Cóż, mam 31 lat. Stoję za kamerą już od siedmiu lat i przywykłam do tego, że traktuje się mnie jak profesjonalistkę. Mogę wykonywać tę pracę. I dlatego tu jestem.” W tej chwili nie obchodziło mnie, czy dostanę tę pracę, czy nie, byłam po prostu zła, że po tylu latach i mimo że reżyser prosił o mnie konkretnie, nadal muszę przechodzić przez tego rodzaju upokarzającą rozmowę kwalifikacyjną. Wyszłam z myślą, że nie dostanę tej pracy. Ale udało mi się ją dostać. I teraz firma produkcyjna mnie kocha! Ale denerwujące było to, że traktowali mnie poważnie tylko wtedy, gdy się broniłam i miałam nastawienie. Dlaczego nie można zaufać miłej, uśmiechniętej kamerzystce?

Lazy loaded image

Urodzona w Kabulu Zamarin Wahdat przyjechała z rodziną do Niemiec, gdzie studiowała film w Wielkiej Brytanii i Nowym Jorku, po czym wróciła do Niemiec, by pracować jako jedna z nielicznych kobiet w tamtejszym przemyśle.@GermanFilms

Jak duży postęp dokonuje się w niemieckim przemyśle, jeśli chodzi o różnorodność? Anne, właśnie skończyłaś film telewizyjny, Du Sollst Hören, gdzie byłaś pierwszym głuchym aktorem grającym główną rolę całkowicie w języku migowym. Jak wyglądało to doświadczenie?

Anne Zander: Cóż, byłam bardzo podekscytowana, kiedy dostałam tę rolę, ponieważ była to moja pierwsza główna rola. Na początku martwiłam się o komunikację na planie, ponieważ była to ekipa złożona z samych słyszących i ważne było dla mnie, żeby mnie rozumiano. Ale potem zatrudniono osobę niesłyszącą jako asystenta, było też kilku innych niesłyszących aktorów i mamy naprawdę miłą społeczność na planie. Wszystko szło gładko, wszyscy byli otwarci na podpisywanie. Oczywiście zdarzały się pewne nieporozumienia i używanie starych terminologii, jak np. ludzie mówiący „deaf and dumb”, ale szybko to wyjaśniłem.

To doświadczenie uświadomiło mi, dlaczego tak ważne jest, aby w przyszłości mieć więcej ról dla osób niesłyszących, aby zwiększyć świadomość różnorodności w społeczeństwie. Mam wrażenie, że ta produkcja pojawiła się dokładnie w odpowiednim momencie, aby podnieść świadomość i sprawić, że pomyślimy o tym, jak różnorodne [German] jest naprawdę społeczeństwo. Bo ja mam wrażenie, że ten przemysł jest wciąż bardzo zorientowany na słuch, bardzo zaprojektowany dla świata słuchu. Jest jeszcze wiele do zrobienia i wiele pracy edukacyjnej. Na przykład wiele firm, patrząc tylko na koszty tłumaczy, sygnalistów itp. mówi: „Nie jesteśmy w stanie udźwignąć tych kosztów” i wycina głuchych bohaterów. Potrzebujemy rozwiązań.

Lazy loaded image

Głuchą aktorkę Anne Zander będzie można następnym razem zobaczyć w filmie Netflixa „Dla Jojo.”@germanfilms

Matthias, jesteś chyba osobą z największym doświadczeniem w tej grupie. Jak oceniasz zmiany i postępy w niemieckim przemyśle filmowym w ciągu ostatnich, powiedzmy, 15 lat?

Matthias Luthardt: Kiedy nakręciłem [my 2006 feature debut] Pingpong, różnorodność w niemieckim kinie czy kwestie takie jak parytet płci dla reżyserów nie były nawet dyskutowane. Od tego czasu wiele się wydarzyło. W ciągu ostatnich kilku lat zmieniła się przynajmniej świadomość społeczna. Równowaga płci była ważną kwestią, kiedy kompletowałem ekipę do mojego ostatniego filmu, The Fox. Było dla mnie bardzo ważne, że mieliśmy na przykład kobietę operatora.

Pracowałaś również we Francji. Jak Niemcy wypadają w tych kwestiach na tle innych krajów Europy?

Luthardt: Kwestia różnorodności rasowej nie jest tak istotna we Francji, ponieważ widok ludzi o różnych kolorach skóry na ekranie jest po prostu bardziej powszechny. A Francuzi o afrykańskim czy arabskim pochodzeniu są po prostu ogólnie postrzegani jako Francuzi, full stop. To nie jest tak naprawdę problem. Inaczej jest z równowagą płci. Tam branża jest w podobnym miejscu co tutaj w Niemczech.

Hoffmann: Myślę tylko na głos, ale uważam, że praca w innych krajach jest naprawdę interesująca, ponieważ postrzeganie z zewnątrz i doświadczenia w danym kraju mogą być bardzo różne. Kręciłem serial w Turcji i byłem jedyną czarnoskórą osobą na planie. Mieliśmy dyskusje na temat użycia słowa na „N” w scenie i rasizmu, a inni, tureccy aktorzy mówili mi: „Nie rozumiesz, w Turcji nie mamy rasizmu” Widząc takie rzeczy możesz być smutny, albo zły. Jest tam tak ograniczona świadomość tych kwestii. W Stanach Zjednoczonych masz wrażenie, że branża jest o wiele bardziej zaawansowana pod względem integracji.

Lazy loaded image

Do swojego nowego filmu, „The Fox”, miłosnego trójkąta rozgrywającego się we Francji w 1918 roku, reżyser Matthias Luthardt nalegał na zatrudnienie kobiety jako operatora, aby zapewnić równowagę płci.@germanfilms

Sara, jesteś członkiem organizacji Pro Quote, która lobbuje na rzecz większej różnorodności w branży. Czy uważasz, że Niemcy potrzebują więcej regulacji, aby wymusić zmiany?

Fazilat: Jednym z ważniejszych argumentów, które ciągle słyszę, jest „Chcielibyśmy zatrudniać bardziej zróżnicowane zespoły, ale po prostu nie ma wystarczająco dużo wykwalifikowanych osób z różnych środowisk.” Co pokazuje, że jest to problem systematyczny, że jest zakotwiczony w systemie…. Kiedy pokazałam mój film Nico, tak wiele osób podeszło do mnie po projekcji ze łzami w oczach [just], ponieważ byli tak poruszeni widząc kobietę z moim wykształceniem na stanowisku władzy, jako producenta filmu.

Aby zmienić system potrzebujemy więcej osób z różnych środowisk, które mają bezpośrednie doświadczenie w tych sprawach i wiedzą o czym mówią. I potrzebujemy szkoleń – szkoleń dotyczących płci i różnorodności – aby ludzie rozumieli, co naprawdę oznacza dyskryminacja, jak ona naprawdę wygląda. Rasizm to trudny temat, szczególnie tutaj w Niemczech. „Rasista” to niezwykle ostre słowo; nikt nie chce mieć z nim nic wspólnego. Musimy jednak uświadomić ludziom, że dyskryminacja istnieje. Nie chodzi tylko o rasizm. Chodzi o sprowadzenie ludzi, szkolenie ich i stworzenie innego systemu, aby nowe pokolenie w tej branży nie powielało dyskryminacji i rasizmu poprzedniego.

Lazy loaded image

Sara Fazilat otrzymała nominację dla najlepszej aktorki podczas tegorocznych Niemieckich Nagród Filmowych za film „Nico”, którego jest współtwórczynią i producentką.@germanfilms

Zander: Jeśli mogę wnieść tu swoje doświadczenie, to myślę, że ma ono wiele wspólnego z tym, jak wygląda inkluzja. Wszyscy są za włączeniem na papierze, ale to nie może być tylko lista kontrolna, to musi oznaczać realny wpływ. Fakt, że mam główną rolę oznacza, że więcej ludzi zobaczy osobę niesłyszącą grającą niesłyszącą postać i to jest oczywiście pozytywne. Ale czy to naprawdę jest włączenie? Czy oznacza to prawdziwą zmianę?

Jakiego rodzaju zmiany chcielibyście zobaczyć? Czy istnieją konkretne historie, konkretne postacie, które rzadko widzicie w niemieckim filmie i telewizji, a które waszym zdaniem powinny zostać opowiedziane, pokazane?

Zander: Uważam, że media mają ogromny wpływ na społeczeństwo i musimy opowiadać coraz bardziej różnorodne historie. Jeśli więc pojawia się temat głuchoty, głucha postać nie powinna być definiowana wyłącznie przez niemożność usłyszenia. Obecność głuchych aktorów i aktorek na planie filmowym zaczyna coś zmieniać, branża zaczyna lepiej odzwierciedlać społeczeństwo. Ale myślę, że nadal potrzebujemy poważnej zmiany mentalnej. Ale myślę też, że media stanowią wielką szansę i wielką nadzieję na zmianę świadomości całego społeczeństwa.