John Oliver opowiada się przeciwko zwiększeniu liczby policjantów w szkołach po strzelaninie w Teksasie

Po krótkiej części programu, w której John Oliver zażartował z księcia Andrzeja i obchodów Platynowego Jubileuszu Królowej Elżbiety II w Wielkiej Brytanii, od razu przeszedł do głównego programu w niedzielnym programie Last Week Tonight , w którym opowiedział się za zwiększeniem kontroli broni w związku ze strzelaniną w szkole w Uvalde w Teksasie w zeszłym miesiącu.

Zauważywszy, że trzy dni po tragedii w Teksasie odbyła się konwencja Narodowego Stowarzyszenia Strzeleckiego, Oliver pokazał nagranie szefa NRA Wayne’a LaPierre’a, który przekonywał do pełnego finansowania departamentów policji w USA, a także programów szkolnych dla oficerów bezpieczeństwa.

„Nie jest zaskakujące, że rozwiązaniem zaproponowanym przez prezesa NRA jest więcej ludzi z bronią” – powiedział Oliver. „To tak, jakby usłyszeć od szefa Krajowego Stowarzyszenia Szopów, że śmietnik jest przepełniony, więc potrzebujemy więcej stosów śmieci. Czego innego można się po nim spodziewać?”

W ciągu sześciu lat po strzelaninie w szkole Columbine w 1999 roku rząd federalny przeznaczył 750 milionów dolarów na zatrudnienie ponad 6500 funkcjonariuszy policji szkolnej. Jednak, jak zauważył Oliver, od tego czasu dane pokazują, że w 58% amerykańskich szkół funkcjonariusz policji jest obecny na terenie szkoły przynajmniej raz w tygodniu, podczas gdy inne zasoby zostały ograniczone. Oliver przytoczył inne badanie, z którego wynika, że 14 milionów uczniów uczęszcza do szkół, w których jest policjant, ale nie ma doradcy, pielęgniarki, psychologa ani pracownika socjalnego.

„To 14 milionów dzieci, które znajdują się bliżej pary kajdanek niż lekarza czy specjalisty od zdrowia psychicznego” – powiedział.

Oliver zastanawiał się, czy obecność policji w szkołach rzeczywiście powstrzymuje strzelaniny w szkołach, co – jak twierdził – nie jest prawdą, powołując się na badania z 2020 r., które wykazały, że strzelców nie odstraszają policjanci, kamery bezpieczeństwa, wykrywacze metalu ani zamknięte drzwi. Powiedział również, że obecność policjanta na kampusie nie oznacza, że strzelaniny zostaną powstrzymane, ponieważ zarówno w szkole w Uvalde, jak i w Parkland na Florydzie, gdzie doszło do strzelaniny w 2018 r., policjanci byli obecni w szkole. Według analizy Washington Post, w ciągu dwóch dekad były tylko dwa przypadki, w których funkcjonariusz straży szkolnej był w stanie zastrzelić aktywnego strzelca. Pokazał film, w którym ekspert dowodził, że obecność policji sprawia, że strzelec staje się bardziej niebezpieczny, ponieważ jest silnie uzbrojony i ma świadomość, że w szkole są już służby porządkowe.

„Jeśli policjanci w szkole mogą pogorszyć sytuację, dlaczego wciąż przedstawiamy ich jako rozwiązanie?” Pyta Oliver. „Gdyby firma Off! odkryła, że jej środek odstraszający komary przyciąga komary, przestałaby go sprzedawać, a przynajmniej zmieniłaby markę na wodę kolońską dla samotnych kawalerów”.

Oliver kontynuuje analizę wpływu, jaki sama obecność policjantów na terenie kampusu może mieć na uczniów, zauważając, że w niektórych szkołach policjanci pełnią także rolę mentorów i inne funkcje, ale w szkołach o niekorzystnych warunkach nauczania tak nie jest. Tam częściej angażują się oni w działania związane z egzekwowaniem prawa.

W roku szkolnym 2017-18 funkcjonariusze zatrudnieni w szkołach dokonali ponad 54 000 aresztowań za wykroczenia tak błahe, jak rzucanie papierowym samolocikiem, marchewką czy kręglem. Oburzony Oliver zauważył również, że 5-latek z ADHD, który wpadł w złość, został oskarżony o pobicie policjanta, „kiedy najwyraźniej jedyną rzeczą, której [they] był winien, było bycie pieprzonym 5-latkiem” – powiedział Oliver.

Pokazał również nagranie, na którym uczennica szkoły średniej wyjaśnia, że została aresztowana za naruszenie przepisów dotyczących „bomb i materiałów wybuchowych” po przeprowadzeniu eksperymentu naukowego, w którym kapsel oderwał się od plastikowej butelki. „To jest cholernie głupie z wielu powodów. Jednym z nich jest to, że kiedy słyszysz „przestępstwo za eksperyment naukowy”, myślisz o metamfetaminie. Gdybym dał Ci 500 odpowiedzi na pytanie, za jaki eksperyment naukowy ktoś został oskarżony o przestępstwo, pierwsze 499 odpowiedzi brzmiałoby „metaamfetamina”, a następne: „Czy jesteś w stu procentach pewien, że to nie metaamfetamina?” Nigdy w najśmielszych snach nie byłoby „odkręcenia korka od butelki”, gdyby w środku tej butelki nie było mety.”

W niektórych przypadkach takie aresztowania powodują, że dzieci są notowane w rejestrze karnym.

Co więcej, Oliver przytoczył badania, z których wynika, że uczniowie niepełnosprawni i dzieci czarnoskóre są bardziej narażeni na aresztowania, nieproporcjonalnie do ich odsetka w szkole. „Obecność policji może sprawić, że szkoła stanie się dla niektórych dzieci koszmarem” – powiedział Oliver. „I szczerze mówiąc, nie potrzebujemy więcej sposobów, by uczynić szkołę straszniejszą. Jest już wystarczająco straszna. Jeśli zapytacie mnie, jakie jest najstraszniejsze miejsce, jakie mogę sobie wyobrazić, to nie jest to nawiedzony dom ani wnętrze mózgu Toma Cruise’a, tylko liceum, bo pamiętajcie, ja byłem taki” – powiedział, pokazując zdjęcie, którego używał wcześniej w kampaniach marketingowych, przedstawiające go w liceum w okularach i z trądzikiem.

Oliver argumentował, że pieniądze, które „nieuchronnie” mają być przeznaczone na policjantów szkolnych, powinny być przeznaczone na doradców, pielęgniarki i „inne środki, które rzeczywiście chronią uczniów”.

„Policja szkolna nie jest odpowiedzią na strzelaniny w szkołach; odpowiedzią na to jest kontrola broni” – dodał Oliver. „Kiedy wrzucamy do szkół więcej policji jako łatwe wyjście z tej trudnej i koniecznej rozmowy, nie tylko nie zapewniamy naszym dzieciom bezpieczeństwa przed przemocą z użyciem broni, ale skazujemy je na system, który kryminalizuje samą istotę dzieciństwa. Dzieci zasługują na to, by się denerwować bez narażania się na aresztowanie, by być smutnym i złym bez obijania się o ciało. Zasługują na to, by wpadać w złość, rzucać marchewką, robić eksperymenty naukowe, gadać głupoty i wyryć swoje imię na przedmiotach bez ryzyka, że skończą na tylnym siedzeniu radiowozu. Zasługują na to, by być ciekawskim, popełniać błędy, posuwać się trochę za daleko, być trochę za głośno – po prostu być pieprzonym dzieckiem. I zdecydowanie zasługują na coś lepszego niż fundamentalne kłamstwo, że jedyną rzeczą, która może powstrzymać złego faceta z bronią, jest dobry facet, który potrafi aresztować pięciolatka.”